Close Menu
  • Newsy
  • Lifestyle
  • Celebryci
  • Technologie
  • Motoryzacja
Trufelek.plTrufelek.pl
  • Newsy
  • Lifestyle
  • Celebryci
  • Technologie
  • Motoryzacja
Trufelek.plTrufelek.pl
Strona główna » UE na ostrym zakręcie: Czy masowa inwigilacja powróci tuż przed wakacjami?

UE na ostrym zakręcie: Czy masowa inwigilacja powróci tuż przed wakacjami?

GabiBy Gabi15.07.2026Brak komentarzy3 Mins Read
Facebook Twitter Pinterest LinkedIn Tumblr WhatsApp Email
Podaj dalej
Facebook Twitter LinkedIn WhatsApp Pinterest Reddit Email

Ostatnia sesja plenarna Parlamentu Europejskiego przed wakacyjną przerwą może zdecydować o wznowieniu szerokiego nadzoru nad prywatnymi wiadomościami użytkowników w komunikatorach internetowych. Kluczowe przepisy umożliwiłyby dostęp do zaszyfrowanych rozmów przede wszystkim gigantycznym, amerykańskim korporacjom technologicznym.

Mimo dwukrotnych odrzuceń ze strony europarlamentu, pomysł wprowadzenia masowego, automatycznego skanowania prywatnej korespondencji pod kątem materiałów pedofilskich – znany pod nazwą „Chat Control” – nie traci na sile. W najbliższy czwartek, czyli na koniec obrad przed przerwą wakacyjną, podejmowana będzie kolejna próba jego implementacji. Tym razem szanse na powodzenie wydają się znacząco wyższe.

Chat Control to projekt unijnych regulacji, które wymagałyby od dostawców usług cyfrowych monitorowania wszystkich przesyłanych wiadomości – również tych zaszyfrowanych – w poszukiwaniu treści związanych z wykorzystywaniem dzieci (CSAM). Zwolennicy tego rozwiązania przekonują, że jest ono niezbędne do ochrony najmłodszych i postulują zastosowanie algorytmów sztucznej inteligencji, które mogłyby analizować każdą rozmowę.

Gdzie leży granica między ochroną a inwigilacją?

Przeciwnicy Chat Control wskazują, że takie przepisy zagrażają prywatności obywateli oraz są nieskuteczne w faktycznym zapobieganiu wykorzystaniu dzieci. Podkreślają, że większość ujawnianych materiałów pedofilskich pochodzi z innych źródeł, takich jak fora internetowe czy chmury, a nie z bezpośrednich wiadomości.

Co istotne, obecny system skanowania zadziała jedynie wtedy, gdy dziecko już na skutek wykorzystywania zostanie poszkodowane i powstaną materiały do wykrycia. Nie stanowi on więc mechanizmu przeciwdziałającego samym nadużyciom, a jedynie narzędzie wykrywające skutki tych tragedii.

W pierwszym kwartale tego roku obowiązywała tzw. „miękka” wersja Chat Control, która pozwalała dostawcom usług cyfrowych na dobrowolne, ale nieobowiązkowe skanowanie wiadomości. Jednak Parlament Europejski zdecydował o jej wygaśnięciu, zwłaszcza, że nie obejmowała ona wiadomości szyfrowanych.

Warto przypomnieć, że dostawcami takich usług są przede wszystkim duże amerykańskie firmy technologiczne, m.in. Meta, Google, Microsoft czy Apple, a prawo unijne dawało im prawo do nieskrępowanego monitoringu bez potrzeby uzyskiwania zgody sądowej.

Wyboista ścieżka prawna i polityczna

W marcu Parlament Europejski szczęśliwie zablokował próbę wprowadzenia systemu automatycznego oznaczania zdjęć jako podejrzanych, gdy algorytmy nie były pewne ich charakteru, a także nie zgodził się na kontynuację obowiązkowego skanowania wiadomości.

Prace nad nowszą wersją Chat Control 2.0 trwają od końca 2025 roku, lecz istnieje realne ryzyko, że pierwotne rozwiązanie wróci na salony – mimo wcześniejszych sprzeciwów europosłów.

Powrót kontroli w tle manewrów politycznych

Pod koniec czerwca Rada Europejska wraz z Europejską Partią Ludową podjęły działania, które mogą pominąć pełny proces legislacyjny i szybciej doprowadzić do przywrócenia systemu inwigilacji. Dzięki specjalnej ścieżce ustawodawczej, istnieje możliwość wprowadzenia kontroli nad komunikacją internetową bez szerszej debaty.

W efekcie Parlament Europejski zgodził się na przekazanie decyzji Radzie, co skutkuje głosowaniem zaplanowanym na czwartek 9 lipca – ostatni dzień obrad przed przerwą wakacyjną. Głosowanie dotyczy przywrócenia wersji bardzo zbliżonej do tej, która została wycofana w kwietniu.

Problem polega na tym, że aby odrzucić ustawę lub wprowadzić zmiany, potrzebna jest bezwzględna większość 361 głosów, a przy takiej ostatniej sesji wielu europosłów może być już nieobecnych.

Patrick Breyer, aktywista na rzecz ochrony prywatności i były członek Parlamentu Europejskiego, otwarcie krytykuje rządy państw europejskich, które pod naciskiem amerykańskich koncernów naciskają na kontynuację tych regulacji.

– Jeśli rządy, pod presją lobby wielkich korporacji, decydują się na przedłużanie tymczasowych przepisów, unikają w ten sposób wypracowania skuteczniejszych i trudniejszych, ale i bardziej efektywnych środków ochrony dzieci w sieci – podkreśla Breyer.

Aktywista zwraca też uwagę na hipokryzję niektórych krajów, np. Włoch, które oficjalnie ostrzegają przed zagrożeniem masowej inwigilacji, a jednocześnie w Parlamencie Europejskim głosują za jej kontynuacją.

Share. Facebook Twitter Pinterest LinkedIn Tumblr WhatsApp Email

Musisz przeczytać

Sztuczna inteligencja odkrywa wczesne sygnały zaburzeń psychicznych u dzieci

05.08.2026

Indyjscy pracownicy trenowani przez kamery dla robotów, które mogą ich wyprzeć z rynku pracy

05.08.2026

Humanoidalny robot Sally wprowadza rewolucję do amerykańskiej szkoły średniej

05.08.2026

USA blokują import chińskich odkurzaczy robotów z powodu obaw o bezpieczeństwo

05.08.2026

Robot humanoidalny przełamuje bariery, wspinając się po drabinie zupełnie samodzielnie

05.08.2026

Microsoft odpowiada na zarzuty: Windows 11 nie śledzi użytkowników potajemnie

05.08.2026
Add A Comment
Leave A Reply Cancel Reply

reklama
Twoja reklama w tym miejscu

2026 - trufelek.pl

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.