Choć oficjalnie wakacje trwają do końca sierpnia, dla wielu nauczycieli koniec lata to okres intensywnych działań w szkołach. Egzaminy poprawkowe, przygotowania do nowego roku oraz rady pedagogiczne często oznaczają, że dyrektor może zaskoczyć telefonem z prośbą o przyjście do placówki.
Czy każda taka prośba to obowiązek natychmiastowego stawienia się w szkole? Niekoniecznie. Przepisy jasno określają, że wypoczynek to czas wolny, podczas którego nauczyciel nie musi być dostępny na każde zawołanie. Osoba korzystająca z urlopu nie ma obowiązku ciągłego monitorowania służbowej poczty czy odbierania telefonów służbowych. Urlop ma służyć regeneracji sił, dlatego dyrektor nie może wymagać stałej dyspozycyjności.
Kiedy dyrektor może wezwać nauczyciela w czasie wakacji?
Prawo jasno precyzuje sytuacje, w których nauczyciel musi spełnić obowiązki w trakcie przerwy wakacyjnej. Dotyczą one przede wszystkim udziału w egzaminach, pracy nad zamknięciem poprzedniego roku lub przygotowaniem nowego roku szkolnego oraz określonych form doskonalenia zawodowego i tworzenia programów nauczania.
Dlatego w ostatnich dniach sierpnia wielu pedagogów bywa na radach pedagogicznych lub pomaga w organizacji dokumentacji przed rozpoczęciem zajęć.
Czego dyrektor nie może wymagać od nauczyciela podczas wakacji?
Nie każda praca w szkole oznacza obowiązki wynikające z Karty Nauczyciela. Przepisy nie pozwalają na zlecenie nauczycielowi zadań takich jak sprzątanie klas, malowanie sal, nadzorowanie remontów czy zastępowanie personelu administracyjnego. Podobnie nauczyciel nie ma obowiązku prowadzenia półkolonii, jeśli nie zostało to inaczej ustalone. W takich sytuacjach zatrudnienie podlega innym regulacjom.
Limit dni pracy podczas wakacji
Warto pamiętać, że nawet jeśli dyrektor wykorzysta swoje prawo do wezwania nauczyciela w czasie ferii letnich i zimowych, łącznie nie może to przekroczyć 7 dni w roku szkolnym. Jeśli część tego limitu zużyto zimą, latem pozostaje ograniczona liczba dni. Istotne jest, że mowa o liczbie całych dni, a nie godzin pracy.
Telefon od dyrektora nie zawsze to polecenie
Sam fakt odebrania telefonu od dyrektora nie oznacza automatycznie, że nauczyciel musi przerwać urlop. Kluczowe jest, czy zlecenie mieści się w zakresie przewidzianym przez prawo i czy jest wykonalne. W takiej sytuacji odmowa może wiązać się z konsekwencjami służbowymi. Jeśli jednak polecenie dotyczy zadań spoza obowiązków nauczyciela, nie ma on obowiązku ich realizować.






