Podczas urlopu większość z nas lubi przywieźć do domu mały skarb, który na długo przypomina o odwiedzonym miejscu – może to być ręcznie wykonana ceramika, lokalny magnes czy muszelka z plaży. Jednak dzieci mają zupełnie inną wizję idealnej pamiątki.
Dla najmłodszych często najcenniejsze okazują się nie rzeczy ściśle związane z krajem, który właśnie odwiedzili, lecz zwyczajna zabawka, która ich zachwyciła. Ten fenomen w zabawny sposób opisała znana aktorka.
„Tradycyjne hiszpańskie skarby”
Joanna Koroniewska podzieliła się na Facebooku krótkim filmem, pokazującym, co jej pociechy przywiozły z wakacji. Z przymrużeniem oka skomentowała, że ponieważ udało się odpuścić wycieczkę do Muzeum Picassa, mogła za to kupić dzieciom „typowe hiszpańskie pamiątki”.
Jednak na nagraniu nie zobaczymy nic, co jednoznacznie kojarzyłoby się z Hiszpanią. Wśród zakupionych rzeczy pojawiły się kolorowe czapeczki, gniotki, wiatraczki, sprężynki i inne gadżety, które równie dobrze mogłyby pochodzić z każdego popularnego miejsca turystycznego.
Filmik szybko wywołał lawinę reakcji, a wielu rodziców przyznało, że doskonale zna ten schemat zakupów wakacyjnych pamiątek.
„Pierożek zdobi lepiej niż magnes”
Pod postem pojawiły się liczne opowieści o podobnych doświadczeniach i identycznych wyborach dziecięcych „skarbców”.
„Prawdziwe pamiątki z Zakopanego – mój syn przywiózł koparkę z przyczepką, a córka słynny pierożek. Typowo góralskie prezenty” – pisała jedna z mam.
Inna osoba dodała, że pamiątki z różnych miejsc i wakacji bywają niemal identyczne. „Z jednej podróży wróciliśmy z pierożkiem, z kolejnej z gniotkiem i broszką, a taką czapkę też mamy. Wszystkie dzieci jakby odwiedzały te same sklepy” – zauważyła z humorem.
„Wszystkie dzieci, jak widzę, zwiedzają te same miejsca. Pamiątki powtarzają się w każdych domach.”
Kolejna internautka z uśmiechem stwierdziła, że pierożek był o wiele cenniejszy niż magnes z łosiem, który próbowała namówić córkę do kupienia podczas wizyty w Poleskim Parku Narodowym.
Takich historii jest jeszcze więcej. Wielu rodziców przyznaje, że z każdej podróży przywożą prawie takie same zabawki, niezależnie od tego, czy wypoczywali nad morzem, w górach czy gdzieś za granicą.
Wakacyjne pamiątki powinny coś znaczyć
Nie chodzi o całkowity zakaz kupowania drobiazgów na wyjazdach – dla dzieci wybieranie pamiątki to ważna część przygody. Warto jednak zachęcać, aby obok modnych zabawek postarały się wybrać coś, co naprawdę będzie przypominać odwiedzony region.
Może to być magnes z lokalnym pejzażem, pocztówka, niewielki przedmiot rękodzielniczy albo charakterystyczna dla danego miejsca dekoracja, które po latach nie wieją nudą i nie trafiają na dno szuflady jak plastikowe sprężynki czy plastikowe gniotki.
Masz swój pomysł na wakacyjną pamiątkę? Podziel się w komentarzu lub napisz do nas – gwarantujemy dyskrecję.






