„Taniec z gwiazdami” wkrótce ogłosi listę uczestników zbliżającej się jesiennej edycji, jednak już teraz w mediach społecznościowych pojawiają się głosy pełne wątpliwości. Wielu widzów nie kryje zdziwienia, bo powtarzają się komentarze: „nie znam tych osób”.
Od kilku lat program przeżywał swoje drugie młodości. Pierwsze sezony, które pojawiły się na antenie już w 2005 roku, poruszyły cały kraj, zachęcając do tańca i przyciągając do telewizorów prawdziwe gwiazdy. Do wiosny tego roku „Taniec z gwiazdami” cieszył się ogromną popularnością, ale zdaje się, że Polsat ponownie zmaga się z problemem, który w 2023 roku doprowadził do przerwy w emisji. Jesienna edycja stoi przed trudnym zadaniem – jak utrzymać wysoką oglądalność bez znanych i rozpoznawalnych uczestników?
Brak gwiazd na parkiecie? Publiczność zaczyna mieć wątpliwości
Ostatnie ogłoszenie kolejnego uczestnika jesiennej edycji, aktora Dominika Smaruja, spotkało się z falą komentarzy: wielu widzów nie zna tej postaci i głośno o tym mówi. Podobne odczucia pojawiają się przy okazji innych – nieco mniej rozpoznawalnych – nazwisk takich jak Jasper Sołtysiewicz, Karolina „Kaeyra” Baran, Monika Borzym, Krzysztof Kwiatkowski, Piotr Gumuliec, Matteo Brunetti czy Dominik Rupiński. Internauci nie kryją rozczarowania, nazywając nową edycję w żartobliwy sposób „Tańcem z nieznajomymi”.
Ciężko się temu dziwić, bo na liście dwunastu uczestników jedynie kilka osób faktycznie można uznać za rozpoznawalne. Wśród nich znaleźć można takie nazwiska jak Izabela Kuna, Mandaryna oraz Joanna Jędrzejczyk. Widzowie liczą również na zainteresowanie ze strony Heleny Englert, która ostatnio coraz częściej pojawia się w mediach. Dodatkowo na emocje zapewne wpłynie niedawne odnowienie relacji Mandaryny z Michałem Wiśniewskim. Jednak czy kilka głośnych postaci i medialnych wydarzeń wystarczy, aby przywrócić programowi dawną świetność?
Edward Miszczak wie, jaki jest klucz do sukcesu
W ostatnich sezonach organizatorzy dbali o ciekawy casting z prawdziwymi gwiazdami, które przyciągały widzów na parkiet i przed telewizory. Wiosną 2024 roku mogliśmy oglądać takie osoby jak Anita Sokołowska, Roksana Węgiel, Maffashion, Maciej Musiał, Małgorzata Ostrowska-Królikowska czy Filip Chajzer. Do programu powrócił również Marcin Hakiel, chociaż jego współpraca z Dagmarą Kaźmierską nie przeszła bez echa.
„Taniec z gwiazdami” naprawdę stał się wtedy mocnym atutem Polsatu. Jesienna edycja z 2024 roku przyciągnęła kolejne znane nazwiska jak Maciej Zakościelny, Olga Bończyk, Majka Jeżowska, Rafał Zawierucha i Anna Maria Sieklucka. Kolejne odsłony przyniosły jeszcze więcej rozpoznawalnych uczestników oraz powrót Agnieszki Kaczorowskiej jako trenerki tańca.
Największe zainteresowanie wzbudziła jesienna edycja 2025 roku, w której udział wzięli między innymi Tomasz Karolak, Ewa Minge, Katarzyna Zillmann z Janją Lesar oraz Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz, co przełożyło się na rekordową średnią ponad 2 mln widzów. Wiosną 2026 roku program również radził sobie świetnie. Na parkiecie pojawiły się gwiazdy takie jak Magdalena Boczarska, Sebastian Fabijański, Mateusz Pawłowski czy Piotr Kędzierski.
Obecna, jesienna edycja wypada jednak przy tym dość skromnie. Oczywiście, mniej znane osoby potrafią zachwycić widzów i pokazać talent, ale to nie wystarczy, by utrzymać oglądalność. Udowodnił to choćby zwycięzca ostatniej edycji, Gamou Fall, który mimo świetnego poziomu artystycznego, nie miał tej mocy przyciągania jak gwiazdy znane z pierwszych stron mediów.
Według informacji, „Taniec z gwiazdami” trafił do Polsatu z TVN-u w 2014 roku. Po pewnym czasie zabrakło świeżości w formule, a popularność zaczęła spadać. W 2023 roku Edward Miszczak postanowił zawiesić program, tłumacząc to między innymi wyczerpaniem się puli gwiazd.
„Przede wszystkim domagamy się dobrego castingu od producenta. Zdecydujemy się na produkcję, gdy on będzie. Ten program ma pewien defekt. Chodzi o to, że wszyscy już tańczyli.”
To właśnie ten problem może okazać się największą barierą do dalszego rozwoju i sukcesu tanecznego show w kolejnych sezonach.
