To miał być zwykły dzień, a skończyło się prawdziwym koszmarem. Syn Nicolasa Cage’a, Weston Cage, brutalnie zaatakował własną matkę. Na jaw wyszły szokujące szczegóły całej sprawy – a najbardziej zdumiewa fakt, że mężczyzna nie trafił do więzienia.
Do dramatycznego zdarzenia doszło, gdy Christina Fulton przyjechała pomóc synowi podczas jego kryzysu psychicznego. Kobieta nie spodziewała się jednak, że sytuacja wymknie się spod kontroli.
Według relacji świadków Weston nagle stał się agresywny.
To miała być pomoc, a zamieniło się w koszmar – relacjonowała później.
W pewnym momencie doszło do brutalnego ataku. Weston miał rzucić matkę na ziemię i przygnieść ją własnym ciałem. Kobieta odniosła obrażenia i twierdzi, że naprawdę bała się o życie.
Był wyjątkowo brutalny. Myślałam, że nie przeżyję” – miała powiedzieć
Sprawa szybko trafiła do sądu i wydawało się, że syn gwiazdy Hollywood poniesie surową karę. Stało się jednak zupełnie inaczej.
Zamiast więzienia Weston Cage został skierowany na specjalny program leczenia psychiatrycznego. To właśnie problemy psychiczne miały być głównym powodem złagodzenia wyroku.
Jeśli jednak nie spełni warunków terapii, sprawa może wrócić na wokandę.
Najbardziej zaskakujące jest jednak to, że mimo wszystkiego Christina Fulton wciąż wspiera syna.
On potrzebuje pomocy, nie nienawiści – podkreśla.
Sprawa syna Nicolasa Cage’a pokazuje, że nawet w rodzinach największych gwiazd dochodzi do dramatów, które trudno sobie wyobrazić.






