W latach 2019-2025 liczba ofiar śmiertelnych w wypadkach drogowych spadła aż o 43 proc. – wynika z najnowszego rządowego raportu o bezpieczeństwie ruchu drogowego za 2025 rok. Mimo postępów, kierowcy nadal najczęściej popełniają dwa powtarzające się błędy: nieustąpienie pierwszeństwa oraz nadmierną prędkość w stosunku do warunków na drodze.
W czwartek podczas posiedzenia Sejmu zaprezentowano dokument „Stan bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz działania realizowane w tym zakresie w 2025 r.”. Przygotowała go Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, a przedstawił wiceminister infrastruktury Stanisław Bukowiec.
– Rok 2025 okazał się najbardziej bezpiecznym w historii Polski. Zanotowaliśmy istotną poprawę w poziomie bezpieczeństwa na drogach, co przełożyło się na awans naszego kraju w europejskich statystykach – podkreślił wiceminister Bukowiec podczas wystąpienia w Sejmie.
Z raportu wynika, że w ubiegłym roku zdarzyło się 20 925 wypadków, w których śmierć poniosło 1660 osób, a 24 590 zostało rannych, w tym 7866 ciężko. Dodatkowo odnotowano około 391 tysięcy kolizji.
W porównaniu z rokiem 2024 liczba wypadków zmniejszyła się o 2,8 proc., ofiar śmiertelnych było o 12,4 proc. mniej, a liczba rannych spadła o 0,8 proc. Niewielki wzrost dotyczył jednak osób ciężko rannych – o 0,9 proc., a także kolizji – o 0,3 proc.
Analizując szerszy okres, Polska między 2019 a 2024 rokiem zdołała ograniczyć śmiertelne wypadki o 35 proc., a w 2025 roku był to już imponujący spadek o 43 proc.
W 2025 r. wypadki z udziałem pieszych stanowiły 20,3 proc., rowerzystów 16,3 proc., nietrzeźwych – 8,8 proc., a motocyklistów – 11,3 proc. Młodzi kierowcy w wieku 18-24 lata byli sprawcami 14,1 proc. zdarzeń.
Dokument zwraca uwagę, że struktura uczestników zdarzeń pozostaje stabilna i niewiele różni się od poprzednich lat.
Największą grupę przyczyn wypadków wciąż stanowią: nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu (5091 zdarzeń) oraz jazda z prędkością nieodpowiednią do warunków na drodze (4278 zdarzeń).
Współczynnik ofiar śmiertelnych na milion mieszkańców wyniósł w Polsce w 2025 roku 45, podczas gdy w 2024 było to 52. Dla porównania, średnia w krajach Unii Europejskiej to 43 ofiary na milion mieszkańców. Wiceminister Bukowiec zaznaczył, że według statystyk Komisji Europejskiej liczba tragicznych zdarzeń w Europie spadła o 3 proc. w porównaniu do roku poprzedniego.
– To oznacza o 580 mniej ofiar śmiertelnych na drogach UE niż w 2024 roku, podczas gdy Polska zredukowała ich liczbę aż o 236 – podkreślił wiceminister.
Jednak mimo tych pozytywnych trendów ubiegły rok przyniósł 1660 ofiar śmiertelnych, co wciąż jest ogromną tragedią.
– To nie są tylko liczby, ale realne dramaty naszych rodaków i ich bliskich. Rząd zdaje sobie z tego sprawę i podejmuje kolejne działania, by sytuacja na drogach była jeszcze lepsza – zaznaczył Bukowiec.
Przy braku sprzeciwu Sejm zaakceptował rządowy dokument o stanie bezpieczeństwa ruchu drogowego.
