Phil Collins w najnowszym wywiadzie otwarcie podzielił się dramatycznymi przeżyciami, które miały miejsce w 2024 roku, kiedy jego życie było poważnie zagrożone. Lekarze nie dawali mu dużych szans na przeżycie, a bliscy mu ludzie zjechali się, by pożegnać się z legendarnym muzykiem.
Choć ma w dorobku Oscara, dwa Złote Globy i osiem nagród Grammy oraz zdobył światową sławę wraz z zespołem Genesis, w ostatnich latach Phil Collins wycofał się ze sceny. W marcu 2023 roku pojawiły się informacje, że z powodu problemów zdrowotnych grupa nie powróci na estradę i nie nagra nowego albumu. W lutym 2025 roku artysta udzielił wywiadu, w którym po raz pierwszy opowiedział o stanie swojego zdrowia. Teraz w rozmowie z „Sunday Times” zdradził, że w kwietniu 2024 roku był bardzo blisko śmierci, a jego dzieci zebrały się przy jego łóżku, by się z nim pożegnać.
Bliski śmierci Phil Collins: „Nie rozumiałem, co się dzieje”
W kwietniu 2024 roku Phil Collins został nieprzytomny przewieziony do szwajcarskiego szpitala. Jego stan był na tyle poważny, że menadżer muzyka powiadomił jego dzieci, które zdążyły się z nim pożegnać. Do tej pory artysta unikał mówienia o tej trudnej sytuacji. Wreszcie zdecydował się ujawnić, co przeżywał podczas emocjonalnej rozmowy z dziennikarzami.
„Trzeba było podjąć decyzję: czy utrzymywać mnie przy życiu za pomocą aparatury podtrzymującej funkcje życiowe?”
– wyznał w wywiadzie. „Moje nerki przestały funkcjonować, inne organy poddawały się. Ludzie przychodzili, żeby się pożegnać. Nie pamiętam, żeby byli tacy, którzy nie przychodzili. Nie miałem świadomości, co się dzieje. Wszyscy obawiali się, że już mnie nie zobaczą. To mogło się naprawdę tragicznie skończyć” – dodał wzruszony.
Problemy z alkoholem nadal dają się we znaki
W swojej autobiografii z 2016 roku Phil przyznał, że przez lata zmagał się z nałogiem alkoholowym. Porzucił alkohol w 2012 roku po ostrym zapaleniu trzustki. W książce „Not Dead Yet” szczerze pisał: „Picie prawie mnie zabiło”. Niestety, pod koniec 2023 roku Collins wrócił do starych nawyków – przyznał, że pił wino tuż po przebudzeniu, traktując je jako śniadanie.
Jesienią 2023 znowu trafił na intensywną terapię, gdzie lekarze mieli poważne obawy co do jego przeżycia. Spędził w szpitalu aż siedem miesięcy. „Miałem ogromne szczęście, że udało mi się wyjść z tego. Od tamtej pory nie tknąłem już alkoholu” – zapewnił. Warto przypomnieć, że artysta zmaga się również z uszkodzeniem nerwów, które uniemożliwia mu grę na perkusji, a także cierpi na cukrzycę typu 2 i problemy z nerkami.
Potrzebujesz wsparcia? Sprawdź numery pomocowe
Jeśli zmagasz się z uzależnieniem albo chcesz pomóc bliskiej osobie, istnieje wiele miejsc, gdzie można uzyskać pomoc. Dostępne są infolinie: Ogólnopolski Telefon Zaufania Uzależnienia (codziennie 16-21) – 800-199-990; Telefon Zaufania Uzależnienia Behawioralne (codziennie 17-22) – 800-889-880; Pomarańczowa Linia dla rodziców dzieci pijących alkohol (od poniedziałku do piątku 14-20) – 801-140-068; oraz Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie Niebieska Linia (całodobowo) – 800-120-002. Więcej informacji dostępnych jest na stronach Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom.
