Monika Olejnik dołączyła do grona osób, które zdecydowanie stanęły w obronie Igi Świątek po kontrowersyjnym wywiadzie Ewy Woydyo w podcaście „Trzeci serwis”. Dziennikarka wyraziła swoje oburzenie i skierowała mocny apel.
Wielu komentatorów żywo dyskutowało o wypowiedzi Ewy Woydyo, która ostro oceniła współpracę Igi Świątek z Darią Abramowicz. Psycholożka nazwała tenisistkę między innymi „głupiutką i przestraszoną”, co wywołało lawinę negatywnych reakcji. „W pełni popieram Igę! Jestem przeciwna takim słowom Ewy Woydyo!” – podkreśliła Olejnik w mediach społecznościowych. „Sprzeciwiam się hejtowi wobec sportowców!”
Ostra reakcja Moniki Olejnik na kontrowersyjne opinie
W opublikowanym nagraniu dziennikarka otwarcie przyznała, że jest zawiedziona tym, iż tak wykwalifikowana psycholożka pozwoliła sobie na takie komentarze. „Ewa Woydyo jest cenioną specjalistką, autorką wielu publikacji, a jednak mówi rzeczy, które przeczą rzeczywistości sportu” – zaznaczyła Olejnik. Podkreśliła, że sportowcy mają prawo do łez, porażek i słabszych momentów, a psycholog powinna to doskonale rozumieć.
Dziennikarka zaznaczyła ponadto, że zawód psychologa opiera się na zaufaniu społecznym, a nie na szerzeniu negatywnych ocen czy hejtu. „To bardzo przykre, że tak wielki autorytet posłużył się takimi słowami” – dodała i przypomniała o swojej wieloletniej działalności przeciwko przemocy słownej. „Bez względu na porę dnia czy nocy powinniśmy mówić: stop hejtowi i przemocy słownej!”
Ewa Woydyo broni swoich słów
Po fali krytyki wywiad z Woydyo został usunięty z platformy YouTube. Psycholożka jednak odniosła się do sprawy w innym wywiadzie, twierdząc, że jej wypowiedzi zostały źle zinterpretowane. Według niej nie było tam miejsca na pogardę.
„Kto zarzuca mi brak szacunku? Znam doskonale język polski i proszę pokazać choć jedno słowo, które świadczyłoby o pogardzie”
– podkreśliła Woydyo. Dodała, że użycie zdrobnień takich jak „głupiutka i przestraszona” miało być wyrazem troski i nie powinno być odbierane jako obraźliwe.
Psycholożka argumentowała, że martwi się o psychikę tenisistki i zamiast krytykować, stara się być zrozumiała. W trakcie podcastu Woydyo również dość ostro oceniała zachowania innych sportowców, np. Arynę Sabalenkę, określając jej postawę jako wulgarną i niegodną sportu.






