W ostatnich dniach Pola Wiśniewska zareagowała na rewelacje łączące jej byłego męża – Michała Wiśniewskiego – z byłą partnerką artysty, Mandaryną.
Związek Michała i Poli Wiśniewskiej od początku przyciągał spore zainteresowanie mediów i fanów, bo dzieliło ich aż 13 lat różnicy wieku. Ich znajomość rozkwitła już po kilku burzliwych romansach muzyka, co tylko spotęgowało ciekawość opinii publicznej. W 2020 roku pobrali się, a niedługo potem przyszło na świat dwóch synów, Falco i Noel. Mimo tego, z czasem w mediach pojawiały się sygnały, że ich relacja nie jest bezproblemowa. Artysta sam otwarcie przyznał, że przechodzą trudny okres, co jeszcze bardziej rozpaliło dyskusje internautów.
18 marca sam Michał zdecydował się osobiście przekazać fanom informację o rozstaniu. W swoim oświadczeniu podkreślił, że to nie jest tłumaczenie, a jedynie fakt, który chce wyjaśnić zanim plotki zaczną żyć własnym życiem. Muzyk poprosił media o zrozumienie i ograniczenie komentarzy, jednocześnie wyrażając wsparcie dla Poli i życząc jej wszystkiego najlepszego.
Reakcja Poli na spekulacje o powrocie do Mandaryny
Pola to już piąta żona Michała Wiśniewskiego, który wcześniej był związany z Magdą Femme, Mandaryną, Anną Świątczak i Dominiką Tajner. W sumie wokalista ma sześć dzieci z trzech różnych związków.
Niedawno Michał został zapytany wprost przez media o ewentualny powrót do Mandaryny.
„To nie ode mnie zależy. Jeśli dostanę zielone światło, to się nad tym zastanowię. Była moją żoną, więc jak mogę o niej myśleć? Tylko pozytywnie.”
Ta wypowiedź wzbudziła falę komentarzy pod adresem Poli Wiśniewskiej ze strony internautów. W końcu sama zainteresowana postanowiła przerwać milczenie, ale nie informując o szczegółach.
Jej krótki komunikat brzmiał:
„Proszę, nie pytajcie mnie o Michała i Mandarynę. Nie będę odpowiadać ani na prywatne wiadomości, ani na pytania od mediów. Ze względu na dzieci nie chcę i nie zamierzam komentować najnowszych doniesień.”






