Ostatnio w centrum uwagi znalazła się nowa ustawa, nazywana potocznie „dopłatami dla artystów”, która wzbudziła sporo kontrowersji i żywych dyskusji. Temat ten poruszyli politycy, w tym Sławomir Mentzen, którego zdecydowane wypowiedzi spotkały się z ostrą krytyką środowiska artystycznego. Wielu przedstawiało zmiany prawne jako dodatkowe profity dla popularnych artystów i zamożnych celebrytów.
W rzeczywistości jednak chodzi o socjalne wsparcie dla artystów, skierowane wyłącznie do tych zarabiających niewiele ponad minimalne wynagrodzenie. Dopłaty mają pokrywać składki na ubezpieczenia społeczne, przede wszystkim ZUS – zdrowotne i emerytalne.
Michał Bajor komentuje kontrowersje: „To nie o to chodzi”
Znany polski wokalista Michał Bajor zabrał głos w debacie na temat tej ustawy. Podkreślił, że wywołane emocje wynikają z nieporozumienia co do intencji projektu:
„Zrobiła się z tego niepotrzebna awantura. Nie wszyscy do końca rozumieją, o co naprawdę chodzi. Z tego, co wiem, wsparcie jest przede wszystkim dla młodych twórców oraz tych, którzy zarabiają najniższe kwoty i często nie stać ich na niezbędne rzeczy, aby normalnie funkcjonować i tworzyć.”
„Mam wrażenie, że wielu uważa, że ktoś ma coś dostać za darmo. Tymczasem nie o to chodzi.”
Bajor podkreśla również, że ustawa dotyczy jedynie osób posiadających odpowiednie wykształcenie artystyczne, a nie wszystkich, którzy nazywają się artystami. Zaznaczył na koniec, że nie chodzi o zabieranie komukolwiek czegokolwiek, co niestety bywa mylnie postrzegane.






