Wkrótce zostanie naprawiony jeden z najbardziej uciążliwych fragmentów polskiej autostrady, znany kierowcom z charakterystycznych wybrzuszeń, popularnie zwanych "falami Dunaju". Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad podpisała umowę na remont pierwszego odcinka A1 w okolicach Pyrzowic.
Ponad 3-kilometrowy odcinek autostrady A1 w rejonie Dobieszowic na Śląsku, który od lat budził frustrację kierowców ze względu na pofałdowaną nawierzchnię, zostanie kompleksowo zmodernizowany. Dotyczy to fragmentu trasy pomiędzy Pyrzowicami a Piekarami Śląskimi, gdzie obowiązują ze względu na bezpieczeństwo ograniczenia prędkości – do 110 km/h, a miejscami nawet 80 km/h. Właśnie podpisano kontrakt na pierwszy etap naprawy tej trasy.
Nareszcie ulga dla kierowców
Projekt ma na celu całkowite usunięcie deformacji jezdni oraz stabilizację konstrukcji drogi na śląskim odcinku autostrady A1. Problemy pojawiły się na skutek pęcznienia jednego z materiałów wykorzystanych podczas budowy drogi. Ta nieprzyjemna nierówność zyskała wśród kierowców przydomek „fal Dunaju”. Remont zostanie podzielony na 13 niezależnych zadań, co przyspieszy i usprawni prace.
W komunikacie GDDKiA podkreślono, że po remoncie trasa odzyska pełną nośność i równą nawierzchnię, co zapewni wytrzymałość drogi na co najmniej 30 lat. To z kolei przełoży się na większe bezpieczeństwo i znacznie wygodniejszą jazdę.
Jak będzie przebiegać modernizacja?
Zamówienie przewiduje całkowitą rozbiórkę istniejącej nawierzchni wraz z warstwą mrozoochronną i górną warstwą nasypu. Nowa konstrukcja powstanie z bitumu z dodatkiem warstwy antypoślizgowej z piasku o jednorodnej granulacji. Zostanie także zastosowana specjalna geomembrana oraz geomaterac stabilizujący kruszywo z georusztem.
Takie rozwiązania mają skutecznie chronić autostradę przed przenikaniem wody opadowej czy roztopowej do struktury drogi. Dodatkowo zaplanowano wymianę elementów systemu odprowadzania wody, przebudowę kanalizacji deszczowej, odbudowę krawężników, modernizację oznakowania, a także montaż nowoczesnych barier zabezpieczających.
Remont o wartości 36,3 mln zł zostanie wykonany przez konsorcjum Colas Polska i Antex II. Prace obejmą ponad 3 kilometry jezdni w kierunku Gliwic, od 150 metrów za wiaduktem nad ulicą Kościuszki w Siemoni aż po MOP Dobieszowice Zachód. Na realizację wykonawca ma 11 miesięcy z wyłączeniem okresu zimowego.
Kolejne inwestycje w planach
Dyrekcja Dróg nie zamierza na tym poprzestać. Ogłoszono już przetarg na remont kolejnego odcinka A1 o długości około 1,7 km w rejonie węzła Pyrzowice. Planuje się kompleksową naprawę obu jezdni z dodatkowymi pracami towarzyszącymi. Termin realizacji to 18 miesięcy, także bez okresów zimowych. Oferty można zgłaszać do 11 sierpnia.
Wiadomo, że premier Donald Tusk oraz minister infrastruktury Dariusz Klimczak informowali o przygotowaniach do tych napraw już w maju ubiegłego roku. Szacowany koszt kompleksowego remontu obu jezdni na całym odcinku przekracza 700 mln zł.
Ostatecznie naprawa obejmie 16-kilometrowy fragment A1 między Piekarami Śląskimi a Pyrzowicami oraz fragment ekspresowej drogi S1 na terenie węzła Pyrzowice-Lotnisko. Autostradę wybudowano między 2009 a 2012 rokiem, a pierwotna inwestycja kosztowała 1,5 mld zł.
Okres gwarancyjny budowy zakończył się jakiś czas temu, chociaż nierówności powstałe wtedy były na bieżąco naprawiane. Obecne uszkodzenia wymagają już działań finansowanych z budżetu państwa. Dotychczas prowadzono tam jedynie doraźne frezowania, które tymczasowo zmniejszały największe wybrzuszenia.






