Julia von Stein od kilku tygodni otwarcie opowiada o swoich problemach po nieudanym liftingu twarzy. Teraz przeszła kolejną operację, aby poprawić efekty wcześniejszego zabiegu.
W 2025 roku celebrytka zdecydowała się na głęboki lifting twarzy. Po roku od zabiegu przyznała, że nie spełnił on jej oczekiwań. Pod koniec lipca podzieliła się w mediach nagraniem, gdzie szczerze opowiedziała o konsekwencjach i zapowiedziała kolejną operację, tym razem u innego specjalisty. Okazuje się, że Julia już przeszła ten drugi zabieg.
Druga operacja twarzy Julii von Stein. „Nie wiem, co dalej się wydarzy”
30 lipca na jej profilu pojawił się krótki zwiastun kolejnego materiału, w którym zdradza szczegóły swojej drugiej operacji plastycznej. Tym razem zabieg wykonał inny lekarz. Na filmiku widać, jak wyraźnie zestresowana celebrytka szykuje się do wejścia na salę operacyjną. Julia przyznaje, że boi się niepewnej przyszłości po operacji. W słowach pełnych emocji mówi: – „Serce wali mi jak szalone, mam dosyć, najważniejsze, żeby się obudzić”. W dalszej części dodaje: „Najbardziej boli mnie to, że muszę powtórzyć ten sam zabieg i nie mam pojęcia, jak to się zakończy”.
Po operacji Julia pokazuje się z opatrunkami i w szczerych słowach zwierza się swojej rozpaczy. – „Już nie mam siły, kochani. W głowie mam chaos, zastanawiam się, czy wszystko jest dobrze pod tymi opatrunkami, czy nie” – mówi do kamery, nie kryjąc zmęczenia.
Reakcja lekarza po pierwszym liftingu. „Zabieg był przeprowadzony prawidłowo”
Po pierwszym wyznaniu Julii głos zabrał chirurg odpowiedzialny za operację. W oficjalnym oświadczeniu podkreślił, że zabieg został wykonany zgodnie z medycznymi standardami i z najwyższą starannością. Lekarz zapowiedział również kroki prawne w związku z wypowiedziami celebrytki.
W dalszej części stwierdził: „Podjąłem działania prawne, aby chronić swoje dobre imię. W związku z tym nie będę komentować sprawy dalej” – dodał.






