W dobie rosnącego zapotrzebowania na mikrochipy na całym świecie, globalny producent Infineon właśnie otworzył w Dreźnie przełomową fabrykę. To jeden z najbardziej zaawansowanych technologicznie zakładów produkcyjnych swojego rodzaju na świecie.

Nowa inwestycja, nazwana "Smart Power Fab", warta jest aż 5 miliardów euro i stanowi największą w historii firmy Infineon rozbudowę. Zakład znajduje się około 100 kilometrów od polskiej granicy i ma podwoić moce produkcyjne przedsiębiorstwa. Firma podkreśla, że to "jedna z najnowocześniejszych fabryk półprzewodników na globie".

Cały projekt otrzymał również pokaźne wsparcie finansowe z funduszy unijnych w ramach European Chips Act, sięgające 920 milionów euro. Zgoda Komisji Europejskiej została wydana w lutym 2025 roku. Europejczycy dążą do zwiększenia produkcji chipów na swoim kontynencie do 20 procent do 2030 roku, chcąc zmniejszyć zależność od importu. W przedsięwzięcie angażują się także niemiecki rząd i lokalny land Saksonia.

Nowoczesne chipy dla AI, OZE i aut elektrycznych

Budowa fabryki trwała zaledwie trzy lata od momentu rozpoczęcia jej w maju 2023. Zakład ruszył nawet trzy miesiące wcześniej niż planowano. Thomas Richter, dyrektor tutejszego kompleksu, zdradził, że w zakładzie będą produkowane przede wszystkim chipy służące do zarządzania energią – dla centrów danych obsługujących sztuczną inteligencję, turbin wiatrowych i paneli fotowoltaicznych.

Poza tym półprzewodniki z tej fabryki trafią również do samochodów elektrycznych i rozmaitych instalacji przemysłowych. Zdaniem Richtera produkcja odpowiada obecnym, najbardziej pożądanym rynkom, co czyni ten moment idealnym na rozwój.

Nie obyło się jednak bez krytyki. Niektórzy eksperci zastanawiają się, czy takie ogromne wsparcie publiczne było konieczne. Joachim Ragnitz z instytutu ifo uważa, że firmy i tak konkurowałyby bez tak dużej dotacji, bo rynek chipów dynamicznie rośnie. Inni z kolei podkreślają, że subsydia są niezbędne do konkurowania z gigantami z Chin i USA, które również inwestują miliardy w rozbudowę przemysłu półprzewodnikowego.

Głębokie fundamenty i tysiące nowych pracowników

Budowla ma ponad 40 metrów wysokości, a pod ziemią sięga aż 22 metrów. Pomieszczenia produkcyjne, tzw. clean roomy, zajmują powierzchnię równą trzem stadionom piłkarskim rozłożonym na dwóch piętrach, co gwarantuje ekstremalną czystość wymaganą do produkcji najdrobniejszych struktur chipów.

Co więcej, cały zakład będzie działał wyłącznie w oparciu o energię pochodzącą z odnawialnych źródeł, a w procesach wykorzystana zostanie woda przemysłowa zamiast pitnej, co podkreśla ekologiczny charakter inwestycji.

Dzięki tej ekspansji Drezno umacnia pozycję europejskiego centrum produkcji półprzewodników, zwanego "Silicon Saxony". Do nowego zakładu trafi około 1000 nowych pracowników z całego świata.

To jednak jeszcze nie koniec – w przyszłym roku planowane jest uruchomienie kolejnej fabryki chipów w Dreźnie, należącej do spółki joint venture z udziałem tajwańskiego potentata TSMC. Ta inwestycja to kolejny krok milowy dla europejskiego przemysłu półprzewodnikowego.

Share.
Leave A Reply

Exit mobile version