Dominika Serowska wraz z Marcinem Hakielem byli gośćmi popularnego programu "Pytanie na śniadanie". Para spodziewa się drugiego dziecka, jednak to nie tylko temat rodziny wzbudził emocje. W mediach zawrzało po słowach tancerza dotyczących przebijania prezerwatyw, które wywołały falę krytyki, również ze strony ekspertów prawa.
Podczas wywiadu, Dominika i Marcin skupili się przede wszystkim na planach związanych z powiększeniem rodziny. Niemniej jednak to komentarz Hakiela o "przekłuwaniu prezerwatyw" wywołał niemałe kontrowersje. Partnerka tancerza szybko odniosła się do całej sytuacji. Poprosiliśmy ją o opinię w sprawie, a jej stanowisko jest jednoznaczne.
Marcin Hakiel krytykowany za żart o prezerwatywach. Dominika Serowska komentuje oburzenie prawniczki
– Z jednej strony śmieję się, bo ja tego drugiego dziecka nie planowałam, ale on miał inne plany, więc zobaczymy, co dalej – mówiła Serowska, opowiadając o ciąży i nadziejach swojego partnera dotyczącym potomstwa. Tancerz nie ukrywał, że być może w przyszłości chcieliby nawet bliźnięta. – Istnieją metody, które pozwalają na przebicie tych zabezpieczeń. Ciach i jest efekt! – stwierdził w programie Hakiel. To zdanie wywołało zdecydowaną reakcję dr Joanny Machlańskiej, prawniczki specjalizującej się w prawie karnym.
"Panie Marcinie, to jest przestępstwo" – napisała w mediach społecznościowych. Chociaż sam Hakiel nie odniósł się bezpośrednio do tych słów, głos w tej sprawie zabrała Dominika. Partnerka tancerza przyznała, że zgadza się z prawniczką: "Rozumiem panią prawnik i również uważam, że to przestępstwo. Jednak proszę się nie martwić, w przypadku Marcina to był niefortunny żart".
Prawniczka wskazuje na konkretne przepisy kodeksu karnego
Dr Machlańska dokładniej wyjaśniła, dlaczego takie zachowanie może zostać zakwalifikowane prawnie. Powołała się na "Kodeks karny, art. 197, par. 1", który mówi: "Kto zmusza inną osobę do zbliżenia się przemocą, groźbą lub podstępem, mimo jej braku zgody, podlega karze pozbawienia wolności od 2 do 15 lat". Dodała, że świadome przebijanie prezerwatywy lub jej zdjęcie podczas stosunku może oznaczać doprowadzenie do kontaktu seksualnego wbrew woli partnerki, ponieważ druga osoba zgodziła się na seks pod warunkiem zabezpieczenia.
Cała sytuacja zwróciła uwagę opinii publicznej i na pewno jeszcze odbije się szerokim echem w mediach.






