No i stało się! Eurowizja, jak co roku, rozpala polski internet do czerwoności, a tym razem w ogniu stanęła… Viki Gabor! Tak, ta sama Viki, która kilka lat temu podbiła serca Europy w Juniorze, teraz powróciła na eurowizyjne salony, a jej występ w finale polskich preselekcji do Eurowizji 2026 wywołał prawdziwą lawinę komentarzy. Niestety, nie wszystkie były pozytywne!
Viki Gabor w eurowizyjnym oku cyklonu!
Eurowizja to w Polsce temat rzeka, a każde nazwisko, które choćby otarło się o ten konkurs, momentalnie staje się obiektem gorących dyskusji. Tym razem to Viki Gabor znalazła się w centrum uwagi. Przypomnijmy, to właśnie ona w 2019 roku triumfowała na Eurowizji Junior z hitem „Superhero”, zdobywając międzynarodową sławę jeszcze jako nastolatka. Wielu fanów miało nadzieję, że jej powrót do eurowizyjnej otoczki będzie powiewem świeżości, ale internet, jak to internet, szybko rozwiał te złudzenia.
Chociaż część jej wiernych fanów ucieszyła się z jej obecności na preselekcjach, to w sieci natychmiast rozlała się fala krytyki. Internauci nie zostawili na młodej wokalistce suchej nitki, a ich komentarze były, delikatnie mówiąc, bezlitosne. Wygląda na to, że występ Viki wzbudził więcej kontrowersji niż aplauzu!
Internauci grzmią! „Jakby ktoś ją do tego zmusił!”
Cóż, trzeba przyznać, że internauci mają swoje zdanie i nie boją się go wyrażać. Po występie Viki Gabor wylała się na nią prawdziwa fala hejtu. Ludzie zarzucali jej brak zaangażowania, a nawet wrażenie, że śpiewała… za karę!
Dlaczego zapraszacie Viki? Dziewczyna śpiewa na scenie, jakby ktoś ją do tego zmusił. Za każdym razem, jak ona śpiewa, to nie widać na jej twarzy radości.
No cóż, nie brzmi to jak pochwała, prawda? Ale to dopiero początek! Inny internauta poszedł o krok dalej, twierdząc:
Viki śpiewała przez ściśnięte zęby, jakby była tam za karę, czy z przymusu.
Czyżby młoda gwiazda faktycznie nie czuła się komfortowo na scenie? Albo może po prostu miała gorszy dzień? Fani są bezlitośni i nie przebierają w słowach, gdy coś im się nie podoba. Pojawiły się również głosy, że Viki „utknęła” muzycznie i nie rozwija się artystycznie:
Niestety, nic nie rozwija się muzycznie albo ja tego nie widzę. Utknęła i coraz gorzej śpiewa nawet swoje stare hity.
A na koniec wisienka na torcie, czyli dosadne podsumowanie jej występu:
I ta Vikusia za karę wyjąca – pisali internauci.
Auć! Takie komentarze z pewnością bolą, zwłaszcza młodą artystkę, która przecież ma za sobą sukcesy. Czy Viki Gabor faktycznie jest tak znudzona sceną, czy to tylko chwilowa niedyspozycja? Fani nie wybaczają i oczekują od swoich idoli stuprocentowego zaangażowania.
Preselekcje dla „starych wyjadaczy” czy nowych talentów?
W komentarzach pojawiła się również szersza dyskusja na temat samej idei preselekcji. Wielu internautów uważa, że konkurs powinien przede wszystkim promować nowe twarze i świeże talenty, a nie artystów, którzy już wcześniej mieli swoje pięć minut na Eurowizji.
Część komentujących zwracała też uwagę na wiek Viki Gabor. Mimo że ma już na koncie eurowizyjny sukces, to wciąż jest bardzo młodą osobą. Presja związana z tak dużym wydarzeniem, jak polskie preselekcje, a w przyszłości być może sama Eurowizja, może być dla niej przytłaczająca. Czy to właśnie stres sprawił, że Viki nie pokazała swojego pełnego potencjału? A może po prostu taka jest jej „artystyczna dusza” i nie każdemu musi się to podobać?
Eurowizja: Królowa emocji!
Jedno jest pewne – dyskusje wokół preselekcji do Eurowizji po raz kolejny udowodniły, że ten konkurs budzi w Polsce ogromne emocje! Każda decyzja organizatorów, każdy występ, każdy zaproszony gość – wszystko jest bezlitośnie analizowane i komentowane w mediach społecznościowych. To pokazuje tylko, jak bardzo Polacy kochają Eurowizję i jak wiele od niej oczekują.
Niezależnie od tego, czy Viki Gabor zachwyca, czy irytuje, jej nazwisko ponownie znalazło się na ustach wszystkich. A to oznacza, że tegoroczna Eurowizja 2026, z Alicją Szemplińską i jej utworem „Pray” na czele, ma szansę przyciągnąć przed telewizory jeszcze większą widownię. W końcu, co to za Eurowizja bez odrobiny dramy i kontrowersji, prawda?






