Kuba Badach otwarcie wypowiedział się na temat swojej relacji z nagrodami muzycznymi. Choć jego album "Radio Edit" był nominowany do Fryderyka w kategorii Album Roku Pop, piosenkarz ostatecznie nie zdobył statuetki. W rozmowie z naszym reporterem wyjaśnił, jak podchodzi do takiego obrotu spraw i zaskoczył porównaniem do aktora Leonarda DiCaprio.
Kuba Badach o nagrodzie, której nie otrzymał: "Leonardo DiCaprio czekał latami"
Podczas wywiadu Kuba Badach został zapytany, czy nagrody są dla niego ważne. Artysta, który ma w dorobku dwa Fryderyki za najlepszy wokal (zdobyte w 2011 i 2012 roku), odpowiedział pytaniem zwrotnym o los aktora Leo DiCaprio. "Co czuł Leonardo DiCaprio, który mimo wielu wybitnych ról otrzymał Oscara dopiero po latach za 'Zjawę'?" – powiedział muzyk. Zdaniem Badacha, choć Fryderyki mają swoją historię i nie były bezproblemowe, to nadal jest dumny z istnienia tych nagród i coraz ciekawszej gali wręczenia.
Co ważne, Kuba wyraził również dumę z faktu, że album stworzony wspólnie z żoną dostał nominację. Przyznał wręcz, że cieszy się z braku zwycięstwa, ponieważ – jak wyznał – "płyta nie jest typowo popowa". Zaznaczył, że nagroda powinna należeć się Zalii, która nagrodę zdobyła i jest jego zdaniem utalentowaną artystką. Ta nominacja dodatkowo zmotywowała go do szybszej pracy nad nowymi utworami.
Badach podkreślił, że docenia wysiłek włożony w stworzenie albumu i poparcie branży muzycznej. "To nagroda od ludzi, którzy rozumieją, ile potu, łez i pieniędzy kosztuje produkcja takiego materiału", podsumował z dumą.
Artysta o jakości dzisiejszej muzyki i fenomenie Skolima
Piosenkarz wypowiedział się też na temat wpływu sztucznej inteligencji na poziom dzisiejszej muzyki. Według niego prawdziwą próbą dla artysty są koncerty. Jeżeli ktoś potrafi zagrać serie kilkudniowych występów bez utraty formy, to świadczy o prawdziwym talencie, podkreślił.
Poruszono także temat Skolima, który planował w 2026 roku aż 503 koncerty. Badach przyznał, że jego utwory nie są zbyt skomplikowane, by oceniać je według wyżej wymienionych kryteriów. Przywołał słowa Zbigniewa Wodeckiego: "Koncerty grał Paderewski, my gramy chałtury", dodając, że osobiście nie słucha repertuaru Skolima.






