Julia von Stein zdecydowała się otwarcie skrytykować lekarza, który przeprowadził u niej lifting twarzy. Sprawa wzbudziła spore emocje, a prawniczka zwróciła uwagę na istotne problemy wynikające z takiej sytuacji.
24 lipca na kanale Julii pojawiło się wideo, w którym z rozczarowaniem opowiada o efekcie operacji sprzed roku. Podkreśliła, że nie jest zadowolona z rezultatu i żałuje podjętej decyzji. „Miałam nadzieję, że wszystko się zagoi, wierzyłam w profesjonalizm lekarza i myślałam, że wydając pieniądze na jednego z najlepszych specjalistów w kraju – to wystarczy” – mówi na nagraniu. Reakcją lekarza było oświadczenie, w którym zaznaczył, że zabieg został wykonany zgodnie z aktualną wiedzą medyczną, jednak ze względu na poufność medyczną nie może ujawniać szczegółów.
Ekspertka od prawa komentuje sytuację Julii von Stein
Psychiatra Maja Herman poprosiła o opinię radczyni prawną Aleksandrę Powier, która zwróciła uwagę na problem nierównowagi w komunikacji między pacjentem a lekarzem w takich przypadkach. „Pacjentka z dużym zasięgiem w mediach społecznościowych przedstawia swoją historię, podczas gdy lekarz nie ma możliwości odpowiedzieć merytorycznie ze względu na tajemnicę lekarską” – podkreśliła prawniczka. Dodała, że taka sytuacja może prowadzić do rozpowszechniania nieprawdziwych opinii, bo brak komentarza lekarza jest często interpretowany jako potwierdzenie błędów.
Według Aleksandry Powier, ludzie zbyt łatwo tworzą opinię na podstawie historii opowiedzianej w sieci, bez odpowiedniej wiedzy i kompetencji. Prawniczka wyraziła również obawę, że internauci oceniają nie tylko lekarza, ale także samą Julię von Stein, co jest sytuacją niekorzystną. „Nasza ocena osoby to jedno, a stawianie diagnoz na podstawie czyichś internetowych relacji to zupełnie co innego” – dodała. Na koniec zaznaczyła, że prawo nie nadąża za dynamicznymi zmianami, jakie zachodzą w świecie online.
Lekarz odpowiada i zapowiada kroki prawne
Specjalista, który wykonał lifting, w swoim oświadczeniu podkreślił, że nie może ujawniać szczegółów operacji oraz nie zamierza wchodzić w publiczną polemikę w mediach społecznościowych. „Zabieg został przeprowadzony zgodnie z obowiązującymi standardami, wiedzą medyczną oraz z najwyższą starannością” – zapewnił. Lekarz poinformował także, że zdecydował się na podjęcie działań prawnych, aby chronić swoje dobre imię. „Podejmuję kroki prawne i z tego powodu nie udzielę dalszych komentarzy” – zaznaczył w swoim komunikacie.






