Coraz poważniejsze napięcia handlowe między Stanami Zjednoczonymi a Meksykiem oraz Unią Europejską. Prezydent USA Donald Trump zapowiedział nałożenie wysokich ceł na Meksyk, tłumacząc to falą zachorowań na biegunkę wywołaną pasożytami, które mają pochodzić z tamtejszej sałaty lodowej.
Chociaż źródło epidemii pozostaje niepotwierdzone, amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) podejrzewa, że chorobę wywołała drobno pokrojona sałata pochodząca od meksykańskiego dostawcy. Na pytanie, kiedy konsumenci w USA będą mogli bezpiecznie spożywać sałatę, Trump zdecydowanie oznajmił, że „z tego powodu rząd wprowadzi wysokie cła na produkty z Meksyku”.
Reakcja na sankcje UE wobec Google
Prezydent Stanów Zjednoczonych nie ograniczył się do Meksyku. W swoim internetowym wpisie na platformie Truth Social ostrzegł także Unię Europejską przed konsekwencjami nałożonej przez nią grzywny na Google, która wyniosła aż 890 milionów euro. Trump zapowiedział, że UE zapłaci „bardzo wysoką cenę” za tę karę.
Dodatkowo zaplanował wszczęcie dochodzenia celnego wobec krajów europejskich, zarzucając im „okradanie amerykańskich firm”. Jak podkreślił, Unia musi się spodziewać „znacznych ceł nałożonych bezzwłocznie”.
Warto podkreślić, że Waszyngton już w ubiegły piątek wprowadził nowe opłaty celne na produkty pochodzące od 60 partnerów handlowych, w tym z UE. Stawki wynoszą od 10 do 12,5 proc. i dotyczą towarów powstałych przy użyciu pracy przymusowej. Nowe taryfy zostały wprowadzone po wygaśnięciu tymczasowego globalnego cła 10 proc.
Sprzeciw amerykańskich przedsiębiorców i krytyka z Europy
Na działania administracji amerykańskiej ostro zareagowały dwie mniejsze firmy z USA, które wniosły pozew do sądu handlowego w Nowym Jorku. Twierdzą one, że nowe cła przekraczają prerogatywy prezydenta dotyczącą opodatkowania importu i wymagają bardziej szczegółowych ustaleń związanych z pracą przymusową. Ich sprawę wspiera organizacja non-profit, która już skutecznie podważała wcześniejsze rundy ceł.
Z kolei niemieckie środowiska gospodarcze nie kryją rozczarowania. Dirk Jandura, prezes Federalnego Związku Handlu Hurtowego, Handlu Zagranicznego i Usług, ocenił, że walka z pracą przymusową nie powinna być wykorzystywana jako pretekst do wprowadzania od dawna planowanych działań protekcjonistycznych. Podkreślił, że UE przyjęła kompleksowe zakazy dotyczące tego problemu i pracuje nad ich wdrażaniem.
Jandura podkreślił też, że system nowych ceł amerykańskich przypomina prawdziwą „dżunglę celną”, w której tracą przede wszystkim uczciwe przedsiębiorstwa niezwiązane z zarzutami. – Dla biznesu to bardziej permanentny stan wyjątkowy niż przewidywalna polityka handlowa – dodał prezes BGA.
