Kilka dekad temu wyobrażenie dzieciństwa obejmowało beztroskie zabawy na świeżym powietrzu – dzieci od razu po lekcjach rzucały tornistry i biegły na podwórko, gdzie spędzały czas na trzepaku, jeździły rowerami czy grały w piłkę. A jak wygląda rzeczywistość młodych dziś?
Coraz częściej rodzice zauważają ogromną różnicę między dawniej a teraz. Spontaniczne spotkania zostały wyparte przez czas spędzany przed ekranem. Jednak młodsze pokolenie nadal potrzebuje relacji z rówieśnikami, tyle że budują je w inny sposób niż przed laty.
Internet zamiast placu zabaw – zdalne znajomości w nowych czasach
Joanna (imię zostało zmienione na prośbę czytelniczki) opowiada o swoim doświadczeniu, obserwując swoje dziecko.
„Za moich czasów rodzice często nie wiedzieli, gdzie się bawimy, ale byliśmy cały czas na podwórku, wymyślaliśmy różne gry i zabawy — podchody, skakanie, berka. Mój syn natomiast wraca do domu, odrabia lekcje, a potem zasiada przed komputerem lub na kanapie z telefonem. Ma znajomych, lecz rozmowy z nimi to w dużej mierze czatowanie w sieci” – relacjonuje.
Według niej przyczyną zmian jest także postawa dorosłych. „Wydaje mi się, że rodzice chcą za bardzo ułatwić dzieciom życie i organizują im czas, zapisują na różne zajęcia, stale czuwają nad ich bezpieczeństwem. W efekcie dzieci często nie wiedzą, jak samodzielnie spędzać czas” – dodaje.
Mniej niezależności to mniej nauki życia
Specjaliści wskazują, że zabawy na świeżym powietrzu i samodzielne inicjatywy dzieci odgrywały kluczową rolę w rozwijaniu takich umiejętności, jak negocjowanie i praca zespołowa, a także rozwiązywanie konfliktów.
Wolny czas z przyjaciółmi to fundament rozwoju kompetencji społecznych
– tłumaczy Amy Morin, psychoterapeutka, cytowana przez media parentingowe.
Ekspertka podkreśla, że jeśli dorośli zbytnio kontrolują każdy aspekt życia dziecka, to młodzi ludzie nie nabywają umiejętności radzenia sobie z problemami i sytuacjami konfliktowymi.
Rola internetu w tworzeniu relacji jest nie do przecenienia
Chociaż często podkreśla się, że dzieci zbyt dużo czasu spędzają w sieci, specjaliści zauważają, że cyfrowe środowisko stało się ważną przestrzenią do kontaktów społecznych dla młodzieży. Dr Tovah P. Klein, psycholożka rozwoju dziecka, zaznacza, że te cyfrowe interakcje są dla nastolatków wartościowe.
„Relacje online są integralną częścią życia tego pokolenia – spędzają tam czas na rozmowach, wspólnych grach i nauce, a wiele więzi przenosi się również do świata rzeczywistego. Dzięki tak stałemu kontaktowi lepiej się poznają i czują bliskość” – podkreśla ekspertka.
Problematyczne staje się to jednak, gdy internet całkowicie zastępuje osobiste spotkania.
Bezpośrednie interakcje pomagają rozwijać emocjonalną inteligencję
Fizyczna obecność drugiej osoby uczy kompetencji trudnych do odtworzenia online – takich jak rozumienie emocji, reagowanie na mowę ciała czy budowanie bliskości interpersonalnej.
„Bezpośrednie spotkania to doskonała okazja do nauki o ludzkich relacjach, radzeniu sobie z konfliktami oraz negocjacjach. Pomagają rozwijać empatię, współpracę i poznawać lepiej siebie oraz innych” – wskazuje dr Klein.
Dla rodziców kluczowe jest zatem, by nie ograniczać się jedynie do zakazów czy odbierania urządzeń elektronicznych. Znacznie ważniejsze jest stworzenie dzieciom możliwości do bezpośrednich kontaktów z rówieśnikami, które rozwijają społeczne umiejętności.
Masz własne spostrzeżenia na ten temat? Podziel się nimi w komentarzu lub napisz do nas – gwarantujemy anonimowość.
