W ostatnich dniach nie milkną echa wywiadu z dr Ewą Woydyo, w którym padły mocne słowa pod adresem Igi Witek oraz jej psycholożki Darii Abramowicz. Na ten temat głos zabrała znana dziennikarka Karolina Korwin-Piotrowska, która nie kryła swojego zdania na temat rozmowy i krytykowała nie tylko treść, ale i sposób jej prowadzenia.
3 sierpnia media żyły burzliwymi komentarzami po publikacji wywiadu z Ewą Woydyo w podcaście "Return". Psychoterapeutka wypowiadała się bardzo krytycznie o wizerunku tenisistki i wątpiła w jej dojrzałość. „Wyskoczyła jako gwiazda i zrobiła z siebie obraz bardzo inteligentnej i dojrzałej dziewczyny. Tymczasem moim zdaniem jest najzwyczajniej przestraszona i nie do końca rozumie, co się dzieje” – oceniła. W jej słowach było znacznie więcej kontrowersji, które wywołały falę sprzeciwów. Do krytyków dołączyła także Karolina Korwin-Piotrowska, która bardzo ostro podsumowała całą sytuację i skrytykowała zarówno rozmówczynię, jak i prowadzącego podcast.
Korwin-Piotrowska o słowach Woydyo: "Brak reakcji prowadzącego to prawdziwy problem"
Dziennikarka przyznała, że była zaskoczona poziomem rozmowy. Według niej nie chodzi wyłącznie o kontrowersyjne wypowiedzi terapeutki, ale przede wszystkim o to, że prowadzący nie zareagował odpowiednio na ich charakter. „Mogę być ostra, ale… sama nie udaję eksperta psychologicznego, znam swoje miejsce, ale naprawdę szczęka mi opadła” – napisała na Instagramie Korwin-Piotrowska.
Podkreśliła, że odpowiedzialność za to, co trafia do odbiorcy, powinien ponosić także gospodarz programu. Coraz więcej osób zakłada swoje podcasty, jednak nie każdemu towarzyszy profesjonalizm i umiejętność radzenia sobie z kontrowersyjnymi wypowiedziami.
„Tu nie chodzi tylko o to, co padło – to jest skandaliczne, ale jest jeszcze coś więcej. Obecnie brakuje odpowiedzialności za to, co się mówi”
– podkreśliła. „Każdy może mieć podcast, ale nie każdy powinien, bo brakowało reakcji ze strony prowadzącego, brakuje riposty” – dodała.
Karolina Korwin-Piotrowska o wywiadzie: "To esencja medialnego chaosu"
Dziennikarka oceniła również, że taka rozmowa nie powinna była ujrzeć światła dziennego. „Ten wywiad nie powinien nigdy zostać opublikowany, a jednak został, bo nikt nie pomyślał o odpowiedzialności za słowa i materiał, który idzie do odbiorców” – stwierdziła.
W dalszej części wypowiedzi zwróciła uwagę na popularność podcastów i łatwość tworzenia treści w mediach. Posiadanie sprzętu czy rozpoznawalne nazwisko nie znaczy automatycznie, że ktoś jest profesjonalistą. „Oglądałam całość i powiem jedno: są tam rzeczy jeszcze gorsze. Pozwalamy, by każdy nazywał się dziennikarzem i prowadził podcast, lecz nikt nie czuje odpowiedzialności. Stąd efekty rysują się takie, a nie inne” – przyznała.
„Posiadanie studia i mikrofonów nie czyni z ciebie dziennikarza, najwyżej dostawcę komercyjnej treści, a dyplomy czy książki nie dają ci dożywotniego autorytetu”
Podsumowując, Korwin-Piotrowska określiła ten wywiad jako „kwintesencję medialnego bałaganu na rok 2026, za którą można tylko pogratulować”.
Twórcy podcastu przepraszają i usuwają kontrowersyjny odcinek
W obliczu krytyki osoby odpowiedzialne za podcast postanowiły zareagować i usunąć odcinek z udziałem dr Woydyo. W oficjalnym oświadczeniu przyznali, że biorą na siebie odpowiedzialność za publikowane treści. „Usunęliśmy odcinek 'Return’ z Ewą Woydyo. Na etapie produkcji i postprodukcji naiwnie uznaliśmy, że wyłącznie autorka odpowiada za wygłoszone słowa” – czytamy.
„Po waszym feedbacku i reakcji mediów zrozumieliśmy, że odpowiedzialność za treści oraz poziom dyskursu w temacie tenisa spoczywa również na nas. W tym zakresie zawiedliśmy całkowicie”
Na zakończenie komunikatu odniesiono się również bezpośrednio do Igi Witek, jej zespołu oraz fanów: „Z całego serca PRZEPRASZAMY Igę Witek, jej team i wszystkich kibiców”.






