Close Menu
  • Newsy
  • Lifestyle
  • Celebryci
  • Technologie
  • Motoryzacja
Trufelek.plTrufelek.pl
  • Newsy
  • Lifestyle
  • Celebryci
  • Technologie
  • Motoryzacja
Trufelek.plTrufelek.pl
Strona główna » Młody Wampir z Krakowa: Przerażające wyznania Karola Kota o morderstwach i sadystycznej pasji

Młody Wampir z Krakowa: Przerażające wyznania Karola Kota o morderstwach i sadystycznej pasji

GabiBy Gabi09.08.2026Brak komentarzy4 Mins Read
Facebook Twitter Pinterest LinkedIn Tumblr WhatsApp Email
Podaj dalej
Facebook Twitter LinkedIn WhatsApp Pinterest Reddit Email

Karol Kot, nazywany "Wampirem z Krakowa", zadawał ból z zimną krwią, czerpiąc z tego wręcz niepokojącą satysfakcję. Już w trakcie procesu nie ukrywał dumy z popełnionych zbrodni i prezentował brak wyrzutów sumienia. Kim był młody zabójca, który w latach 60. sia dreszcz grozy w całym Krakowie?

"Cierpienie to piękno, a zadawanie bólu to prawdziwa sztuka, której nie każdy jest w stanie sprostać. Ja potrafiłem." – mówił bez skrupułów Karol Kot, przyznając jednocześnie, że ból ofiar dawał mu pełne zadowolenie. Po każdym morderstwie chwilowo się uspokajał i lepiej spał, jednak po czasie powracała w nim nieodparta potrzeba kolejnych mordów i spożywania krwi ofiar, niszczenia ludzi i ich majątku.

Pochodzenie i mroczne zainteresowania

Karol Kot przyszedł na świat 18 grudnia 1946 roku w Krakowie w inteligenckiej rodzinie. Razem z rodzicami mieszkał na Kazimierzu w zabytkowej kamienicy przy ulicy Meiselsa. Na pierwszy rzut oka był spokojnym chłopcem, który nie sprawiał problemów wychowawczych. Jednak już od najmłodszych lat Karol wykazywał niepokojące pasje – szczególnie fascynowały go noże, które szybko zaczął kolekcjonować. Co jeszcze bardziej niepokojące, intrygował się krwią.

Podczas policyjnych przesłuchań chłopak przyznał się do obsesji, której początki sięgały rodzinnych wakacji w Pcimiu. Znalazł tam "rozrywkę" w postaci oglądania uboju zwierząt na rzeźni, co dawało mu chorą przyjemność. Z czasem często odwiedzał także rzeźnie w Krakowie i czerpał satysfakcję z zabawy ogniem. Rodzice nie mieli żadnych podejrzeń, traktując kolekcję noży jako normalne hobby nastolatka. Był ponadto członkiem młodzieżowego klubu strzeleckiego. Martwiło ich jedynie, że nie interesował się dziewczynami oraz był samotnikiem bez przyjaciół i koleżanek.

Seria ataków i panika w mieście

Karol Kot po raz pierwszy zaatakował tuż przed 18. urodzinami. Jesienią 1964 roku w przedsionku kościoła przy ulicy Siostrzanej zaatakował 48-letnią Helenę, zadając jej kilka ciosów nożem w plecy. Kobieta przeżyła, lecz nie potrafiła wskazać sprawcy poza tym, że był to szatyn. Kolejną ofiarą była 78-letnia kobieta zaatakowana w tramwaju i później w kamienicy na Skawiskiej – również przeżyła. Jednak 86-letnia Maria P. padła ofiarą zamachu, gdy znaleziono jej ciało z nożem wbitym prosto w serce koło kościoła Sióstr Prezentek.

Trzy napaści w krótkim czasie wywołały w Krakowie ogromny strach. Miasto lat 60. było spokojne i każda poważniejsza zbrodnia budziła panikę. Aby się chronić, wiele kobiet zaczęło nosić na plecach przyczepione pokrywki garnków jako prowizoryczną ochronę przed nożem. Tymczasem milicja uznała, że podejrzany uczeń technikum energetycznego nie mógł dopuścić się morderstwa, traktując tarczę jako rekwizyt. Sprawa szybko utknęła w martwym punkcie i śledztwo zostało zawieszone.

Karol nie ustawał w próbach zabijania – tym razem zastosował bardziej wyszukane metody, próbując otruć mieszkańców arszenianem sodu wrzucanym do piwa i oranżady. Przyniosło to jednak skutek odwrotny od zamierzonego – nikt nie wypił zatrutych napojów. Również podpalenia domów, które zainicjował, na szczęście zakończyły się niepowodzeniem. W lutym 1966 roku po raz kolejny ruszył z nożem – zabił 11-letniego Leszka C., który wracał z zawodów saneczkarskich na Kopcu Kościuszki. Poza tym próbował także zaatakować 7-letnią Magosię, którą udało się uratować dzięki interwencji innej dziewczynki.

Inną potencjalną ofiarą była studentka Akademii Sztuk Pięknych i koleżanka z klubu strzeleckiego. Choć Karol interesował się dziewczynami, nigdy nie nawiązał bliskich relacji. Próby zaimponowania studentce makabrycznymi opowieściami o swoich zbrodniach i późniejsze próby ataku przyprawiły ją o grozę. Poprosiła więc chłopaka o wizytę u psychiatry Wandy Płtawskiej, która miała mu pomóc. Niestety, mimo zaleceń kontrolnych wizyt u lekarza, Karol zbyt szybko przerwał terapię i zaatakował także tę dziewczynę, grożąc jej i usiłując ją zranić.

Proces, wyrok i koniec "Wampira z Krakowa"

Karol Kot był pilnym maturzystą, planującym wstąpić do szkoły oficerskiej. Był nawet członkiem ORMO, ale kiedy jego koleżanka zgłosiła podejrzenia milicji, okazało się, że od jakiegoś czasu funkcjonariusze inwigilowali zarówno jego, jak i ją. Kluczowym momentem było przypomnienie sobie przez psychiatrę o pacjencie zafascynowanym nożami i cierpieniem, co skierowało śledztwo na ślad Kota.

Zeznania świadków oraz odnalezienie w mieszkaniu chłopaka kolekcji noży potwierdziły jego winę. Choć przez długi czas przeciągano aresztowanie, aby uniknąć podejrzeń o niepoczytalność z powodu zdanej matury, finalnie został zatrzymany. Początkowo zaprzeczał, ale gdy przyprowadzono dwie kobiety – świadkowie bezbłędnie go rozpoznali, a one potwierdziły, że to on dokonuje zamachów. Po tej konfrontacji Kot przyznał się do wszystkich zarzutów.

Poddano go badaniom psychiatrycznym, które nie wykazały u niego niepoczytalności. Proces z 1967 roku był szeroko komentowany i opisywany, a sam podejrzany zachowywał się arogancko i bez cienia skruchy. Publiczność domagała się najwyższej kary. W maju 1968 roku Sąd skazał Karola Kota na karę śmierci, a wyrok wykonano 16 maja tego samego roku.

Sędzia w uzasadnieniu wyroku podkreślił, że jego zbrodnie były bardziej ohydne niż bestialskie, ponieważ popełnione przez człowieka obdarzonego rozumem, a jednocześnie pozbawionego skrupułów.

Share. Facebook Twitter Pinterest LinkedIn Tumblr WhatsApp Email

Musisz przeczytać

Lech Wałęsa komentuje wzrost emerytur prezydentów: „Jako elektryk muszę się wstydzić”

09.08.2026

Koszmar na rajskiej wyspie: kobieta wraca na Zanzibar, by upolować sprawców brutalnego ataku

09.08.2026

Dramatyczna walka Andrzeja Morozowskiego z chorobą ujawniona na antenie TVN24

09.08.2026

Woydyo Reaguje po Burzy o Ige Witek: „Znam Doskonale Polski i Nie Czuję Pogardy”

09.08.2026

Zmarł Wiesław Królikowski – legenda polskiej muzyki rockowej miała 72 lata

09.08.2026

Koniec pewnej ery w Polsacie! Z anteny znika kultowy program Solorza po 15 latach

09.08.2026
Add A Comment
Leave A Reply Cancel Reply

reklama
Twoja reklama w tym miejscu

2026 - trufelek.pl

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.