Krystyna Czubówna, jedna z najbardziej rozpoznawalnych lektorek w Polsce, 2 sierpnia obchodziła swoje 72. urodziny. Choć jej charakterystyczny głos zna wielu, sama gwiazda bardzo skrycie mówi o swoim życiu prywatnym.
Wielu kojarzy ją z kultowym powiedzeniem „Czyta Krystyna Czubówna”, jednak jej prawdziwe nazwisko to Czub – pseudonim „Czubówna” wywodzi się z dawnej tradycji dodawania przyrostka „-ówna” do nazwiska ojca. Choć z zawodu jest prawniczką, już wcześniej próbowała swoich sił w aktorstwie, próbując dostać się do szkoły filmowej w Łodzi. Najczęściej możemy ją usłyszeć w programach przyrodniczych. Jednak bardzo rzadko opowiada o tym, co dzieje się za kulisami jej życia osobistego – ta powściągliwość jest świadoma.
Jak rozpoczęła się kariera Krystyny Czubówny i poznanie partnera na lata
Podczas studiów prawniczych wzięła udział w castingu organizowanym przez Komitet ds. Radia i Telewizji, co okazało się punktem zwrotnym w jej życiu. Jak sama przyznaje, proces dołączył do Polskiego Radia był dla niej zupełnym zaskoczeniem, ale szybko uświadomiła sobie, że to jest ścieżka, na której chce pozostać na zawsze. „Sama nie myślałam, że odnajdę się w tym zawodzie, a tymczasem jest to coś, co chciałabym robić przez całe życie” – wyznała podczas rozmowy w „Dzień Dobry TVN”.
To właśnie w radiu poznała swojego długoletniego partnera, Bogusława Barjasia, realizatora radiowego. Mimo że nigdy nie zdecydowali się na formalne małżeństwo, byli ze sobą przez wiele lat. Doczekali się córki Agnieszki, jednak to Krystyna głównie zajmowała się jej wychowaniem — jej partner często był nieobecny ze względu na pracę. Ostatecznie zdecydowała się na rozstanie, którego dokonała właśnie latem, mając nadzieję, że córka nie odczuje tego zbytnio. „Myślałam, że to nie wpłynie na Agę, bo jej ojciec i tak mało bywał w domu. Postanowiłam też na czas rozstania zrobić remont mieszkania, by trochę odwrócić uwagę” – wspominała z emocjami w wywiadzie dla „Vivy!”. Mimo wewnętrznych dylematów, uznała to za jedną z najrozsądniejszych decyzji w swoim życiu.
Samotne macierzyństwo i niespełnione związki
Bycie samotną matką nie było dla niej łatwe. „To była bardzo trudna, ale przemyślana decyzja” – podkreślała. Pracowała w zawodzie, który dawał jej ogromną satysfakcję i spełnienie, lecz łączyła to z obowiązkami rodzinnymi. „Bycie matką było dla mnie priorytetem, praca była moją drugą pasją, a trzecia noga już się nie zmieściła” – mówiła w innym wywiadzie. Choć później starała się budować kolejne związki, żadna z relacji nie okazała się trwała. „Zawsze wydawało mi się, że to ten jedyny, ale niestety kilka razy się rozczarowałam” – dodawała.






