Lynda Carter, która zdobyła sławę jako pierwsza aktorka wcielająca się w postać Wonder Woman, niedawno obchodziła swoje 75. urodziny. Co słychać u ikony kultowego serialu z lat 70.?
Aktorka ma na swoim koncie wiele ról filmowych, ale to właśnie tytułowa postać w serialu "Wonder Woman" emitowanym w latach 1975-1979 przyniosła jej największą popularność. Pomimo upływu lat, produkcja wciąż cieszy się legendarnością, a Lynda zapisała się w pamięci fanów jako oryginalna superbohaterka, a postać tę grali również Cathy Lee Crosby i Gal Gadot. Ciekawostką jest fakt, że Carter pojawiła się także w nowszych filmach o Wonder Woman, wcielając się jednak w inną bohaterkę – Asterię. Obecnie Lynda ma 75 lat i pozostaje aktywna w mediach społecznościowych.
Ikona w wannie – najnowsze zdjęcia Lindy Carter
W ostatnich latach aktorka rzadko występuje na dużym ekranie. Jej ostatni film "Czyściciel" trafił do kin w 2021 roku. Niedawno Carter podzieliła się z fanami radosną wiadomością – zagrała w komedii "Super Troopers 3", która będzie miała premierę 7 sierpnia. Na Instagramie opublikowała zdjęcia, na których pozowała w wannie, prezentując się w pełnym makijażu i starannie ułożonym koku. Na innych ujęciach towarzyszył jej kolega z planu, Brian Cox, oboje ubrani w szlafroki.
Pod fotografiami internauci nie szczędzili komplementów, pisząc m.in.: "Wyglądasz młodziej z każdym dniem!", "Niesamowita forma i uroda!" czy "Piękniejesz z każdym rokiem".
Bez skalpela, ale z klasą – sekret urody Lindy Carter
W wywiadzie udzielonym w 2024 roku aktorka podkreśliła, że nigdy nie zdecydowała się na lifting czy inne zabiegi chirurgiczne i to napawa ją dumą. "Ludzie nadal kojarzą mnie z Wonder Woman. Myślę, że nie zmieniłam się znacząco – po prostu jestem starsza, ale nie operowałam swojej twarzy" – powiedziała.
">A powód, dla którego nigdy nie zdecydowałam się na operację twarzy, to zwyczajny strach. Przerażają mnie efekty nieudanych zabiegów, które widzieliśmy wszyscy"
Według aktorki jej zadbany wygląd zawdzięcza przede wszystkim pracy profesjonalistów – makijażystów i fryzjerów, którzy codziennie dbają o jej wizerunek. Carter dodała również, że za każdą olśniewającą sesją stoi wiele godzin przygotowań. "Gdyby każdy poświęcił trochę czasu na przygotowania, wszyscy mogliby wyglądać fantastycznie. Nie wychodzę z domu, wyglądając tak od razu" – podkreśliła.






