George i Amal Clooney zostali zmuszeni do opuszczenia swojego domu na południu Francji w obliczu gwałtownych pożarów, które opanowały ten region.
Bieżąca sytuacja we Francji to prawdziwa walka z żywiołem. 22 lipca ogień wybuchł w departamencie Gironda na południowym zachodzie kraju, niszcząc już aż 42 tysiące hektarów lasów. Strażacy także zmagają się z płomieniami w okolicach Marsylii, w departamencie Var. George i Amal, którzy mieszkają w tej okolicy na stałe, zostali zmuszeni do ewakuacji swojego majątku. Para wystosowała poruszający list do burmistrza miasta Brignoles, gdzie znajduje się ich rezydencja.
Niepewna przyszłość domu George’a i Amal Clooney
„Nie wiemy, czy nasz piękny dom przetrwa ten trudny czas” – napisał George Clooney w liście do lokalnych władz. „W momencie, gdy musimy opuścić Brignoles, chcielibyśmy podkreślić dwie rzeczy. Po pierwsze, mamy nadzieję, że Ty i pozostali mieszkańcy miasta jesteście bezpieczni. Po drugie, Amal i ja jesteśmy zdeterminowani, aby – niezależnie od tego, jak potoczą się losy naszej miejscowości – pozostać aktywną częścią społeczności i wspierać ją w odbudowie” – czytamy dalej. Aktor z czułością dodał na końcu: „Kochamy Brignoles i naszych przyjaciół, którzy tam żyją”.
Pożary w departamencie Var pochłonęły już ponad 4,5 tysiąca hektarów terenu. Łącznie w wyniku żywiołu na południowym zachodzie kraju ewakuowano więcej niż 220 tysięcy osób. We wszystkich rejonach Francji z domów musiało uciekać ponad 250 tysięcy mieszkańców. 25 lipca francuska żandarmeria zatrzymała 32-letniego mężczyznę podejrzanego o wzniecenie kilku pożarów w okolicach Marsylii. Jak podali prokuratorzy z Bordeaux, pożar w Girondzie prawdopodobnie rozpoczął się przypadkowo podczas prac porządkowych z użyciem podkaszarki przez robotników działających w pobliżu linii wysokiego napięcia.
Ogromne pożary pustoszą również inne kraje Europy
Francja to nie jedyna europejska ojczyzna, której doskwierają płomienie. Zmagają się z nimi także Hiszpania, Portugalia i Włochy. Szczególnie poważna jest sytuacja w rejonie Madrytu, w prowincjach Ávila oraz Toledo, gdzie ogień już strawił około 77 tysięcy hektarów powierzchni. Władze Hiszpanii ewakuowały niemal 80 tysięcy osób z najbardziej zagrożonych terenów.






