Według najnowszych danych, przeciętny Polak zaczynający swoją aktywność zawodową w wieku 15 lat spędzi na rynku pracy zaledwie 36 lat. To jeden z najniższych wyników w całej Unii Europejskiej. Jednak szybkie przejście na emeryturę niekoniecznie musi oznaczać brak zaangażowania zawodowego – okazuje się, że w ciągu tygodnia pracujemy dłużej i intensywniej niż obywatele wielu krajów zachodniej Europy.
Polski Instytut Ekonomiczny (PIE) na podstawie statystyk Eurostatu przygotował analizę dotyczącą długości aktywności zawodowej w UE. Wyniki pokazują, że przeciętny Polak, który w 2025 roku skończy 15 lat, zatrudniony będzie około 36 lat. To plasuje nas pod koniec unijnego rankingu, gdzie średnia wynosi obecnie 37,5 roku.
Gorzej od nas wypadają jedynie mieszkańcy Rumunii, Włoch, Bułgarii, Grecji, Chorwacji, a także Belgii i Luksemburga. Na czele stawki znajdują się natomiast Niemcy, Holendrzy oraz kraje nordyckie, gdzie przewidywany czas pracy zawodowej znacznie przekracza 40 lat.
Warto zauważyć, że mimo niskiej pozycji, prognozy dla Polski są optymistyczne. W latach 2015-2025 średni czas pracy Polaków wydłużył się o 3,3 roku, przewyższając unijną średnią, która wzrosła o 2,7 roku. Najbardziej dynamiczne zmiany widoczne są na Węgrzech oraz w Holandii, gdzie długość kariery wzrosła odpowiednio o prawie 5 i 4 lata.
Intensywny, ale krótki tydzień pracy
Chociaż Polacy pracują mniej lat w skali całego życia zawodowego, to tygodniowo spędzamy więcej godzin na obowiązkach zawodowych niż większość mieszkańców UE. Eurostat za 2024 rok wskazuje, że średnia tygodniowa ilość przepracowanych godzin w Unii wyniosła 36, podczas gdy w Polsce to aż 38,9 godziny, co stawia nas na 3. miejscu pod względem długości pracy w tygodniu.
Przed nami są jedynie Grecy (39,8 godz.) oraz Bułgarzy (39 godz.). Ta intensywność kontrastuje ostro z krajami, które przodują w długości aktywności zawodowej – Holendrzy pracują około 32 godzin tygodniowo, podobnie Dania, Niemcy i Austria, gdzie tydzień pracy liczy około 34 godzin.
Zdrowie lepsze, lecz system pracy nie elastyczny
Paradoks życia zawodowego w Polsce polega na tym, że mimo rosnącej liczby lat życia w zdrowiu – osoba urodzona w 2024 roku może liczyć na niemal 65 lat bez poważnych problemów zdrowotnych – nie przekłada się to na dłuższy czas pracy. Zdrowie nie jest w stanie zatrzymać Polaków w miejscach pracy, głównie z powodu wysokiego obciążenia oraz braku elastyczności w zatrudnieniu.
W innych krajach, takich jak Austria, aż 32% pracowników w wieku 55-64 lata pracuje w niepełnym wymiarze godzin, co pozwala na łagodniejsze przejście na emeryturę. W Polsce z tej możliwości korzysta zaledwie 8% starszych pracowników. Długie tygodnie pracy i sztywny system zatrudnienia powodują, że wielu z nich decyduje się na całkowite odejście z rynku pracy, zamiast pracować na pełnych obrotach.






