Kancelaria Prezydenta właśnie zainwestowała niemal 2 miliony złotych w zakup ośmiu nowych samochodów. Co ciekawe, te luksusowe pojazdy nie posłużą samej głowie państwa, lecz jego najbliższym współpracownikom. Jak się okazuje, urzędnicy wreszcie przesiądą się z popularnych marek na auta klasy premium.
Nowe samochody zostały przeznaczone przede wszystkim do codziennego użytku logistycznego i transportowego podczas krajowych delegacji, a także będą służyć urzędnikom Kancelarii Prezydenta przy pełnieniu ich obowiązków służbowych. To wyraźna zmiana w dotychczasowej polityce motoryzacyjnej reprezentacji państwowej.
Skoda i Volkswagen odchodzą do historii – nadszedł czas Audi A6
Do tej pory urzędnicy często korzystali z bardziej ekonomicznych i mniej prestiżowych aut, takich jak Skody czy Volkswageny. Teraz jednak standardem stanie się wyższy segment premium. Projekt zakłada zakup Audi A6 – modeli, które znacznie przewyższają dotychczas używane pojazdy pod względem klasy i komfortu. Jak mówią osoby znające sprawę, „ma być na bogato”!
„Najważniejsze osoby w państwie powinny jeździć samochodami z najwyższej półki, podobnie jak robią to liderzy innych krajów europejskich i światowych. Nie jest to miejsce na oszczędności. Dotąd urzędnicy poruszali się autami niższej klasy z powodu niepisanej tradycji, ale prezydent postanowił to zmienić i zapewnić kolegom lepsze warunki. To nie powinno budzić wątpliwości.” – podkreślił europoseł KO Dariusz Joński.
Wynajem zamiast zakupu – Audi na trzy lata za prawie 2 miliony
Choć w specyfikacji przetargowej pojawił się pomysł zakupu Mercedesów, ostatecznie urzędnicy dostaną auta w ramach wynajmu. Kancelaria podpisała umowę na najem ośmiu Audi A6, co pochłonie 1,98 mln złotych – i to wyłącznie za użytkowanie, nie za kupno. Po upływie trzyletniego okresu umowy samochody wrócą do firmy wynajmującej, a Kancelaria znów stanie przed koniecznością poszukiwania środków transportu.
To wyraźnie wskazuje, że z jednej strony mamy do czynienia z podniesieniem standardu i prestiżu, z drugiej zaś tak kosztowna inwestycja w najem zamiast własności może budzić pewne kontrowersje, zwłaszcza w kontekście efektywności wydatkowania publicznych pieniędzy.






